AdWords – reklama, bez której nie zrobisz dzisiaj biznesu?

Avatar

4 argumenty NIE DO PODWAŻENIA za kampanią Google Ads 

Gdzie najlepiej ukryć zwłoki? – Na drugiej stronie Google’a… ponieważ tam nikt nie szuka. Mocne i trafne! Ten czarny żart, popularny w branży marketingowej, doskonale obrazuje współczesne zachowania internautów. Ich wzrok i uwaga koncentrują się przede wszystkim na pierwszej stronie SERP-u. Co możesz zrobić, jeśli nie ma Cię na „jedynce”? Masz dwa wyjścia: możesz dalej skutecznie ukrywać się przed klientami albo zainwestować w Ads (do niedawna znane jako AdWords) – reklamę, dzięki której klienci wreszcie zobaczą Twoją ofertę. W tym artykule wyjaśniamy, dlaczego google’owe Adsy są takie skuteczne. Ciekawy? No to lecimy!

Wszyscy „siedzą w internetach”

Każdego miesiąca grubo ponad 20 mln Polaków odwiedza wyszukiwarkę Google. Tylko w samym czerwcu 2019 roku było ich ponad 26 mln – tak wynika z badania Gemius PBI. Przeprowadzane przez tę pracownię comiesięczne wywiady wskazują, że Google.pl jest od lat najchętniej odwiedzaną przez Polaków domeną internetową i ciągle wyprzedza w tym wyścigu swoich największych konkurentów – Facebooka i YouTube’a.

A gdy do tej statystyki dodamy ostatnie dane Eurostatu, mówiące, że już 45% Polaków robi zakupy w sieci, oraz wiadomość, że ponad 80% użytkowników poszukuje w niej informacji o produktach*, to dojdziemy do jedynego możliwego wniosku – w dzisiejszych czasach intensywna obecność firm i marek w internecie jest niezbędna do efektywnego rozwoju biznesu. Firmy, które tego nie rozumieją, prędzej czy później, wypadną z rynku.

Szanse na nowych klientów mają tylko ci z pierwszej strony SERP-u…

Jak korzystasz z internetu? Codziennie czytasz news’y, wysyłasz i odbierasz maile, oglądasz filmy, sprawdzasz pogodę, słuchasz muzyki, kontaktujesz się ze światem za pośrednictwem mediów społecznościowych, szukasz pracowników, dostawców i kontrahentów, liczysz na inspirację, podglądasz poczynania konkurencji itp. Przede wszystkim jednak to właśnie w sieci szukasz informacji o produktach i usługach, a w końcu – robisz w niej zakupy. 

A co dokładnie robisz, gdy chcesz kupić rower dla dziecka lub lodówkę turystyczną, albo szukasz fachowca, który położy Ci tapetę w sypialni? Wpisujesz zapytanie w pasek wyszukiwarki i klikasz w wyniki wyszukiwania. 

A teraz się zastanów, czy „kopiesz” głęboko, czy raczej poprzestajesz na wynikach, które wyświetliły się na pierwszej stronie wyszukiwarki? No właśnie. Dokładnie tak samo zachowują się Twoi klienci. Rzadko zaglądają na drugą stronę, o kolejnych nie wspominając. Absolutna większość ogranicza się do kilku pierwszych wyników z pierwszej strony SERP-u. Jeśli Cię tam nie ma, sam wykluczasz się z rywalizacji o klienta, jeszcze zanim się na dobre rozpocznie. 

Wysoka pozycja w organiku już nie wystarczy

To może Ci się wydać szokujące, ale tak właśnie jest. Fakt, że Twój biznes pozycjonuje się na daną frazę na pierwszej stronie w naturalnych wynikach, nie gwarantuje sukcesu. Dlaczego? Bo to nie jest w interesie Google’a. 

Ads (AdWords) – reklama precyzyjnie dopasowana do zapytania klienta jest jednym z najważniejszych źródeł dochodów internetowego giganta z Doliny Krzemowej. Dlatego tak bardzo zależy mu na tym, aby użytkownicy w nią klikali. Zadowoleni z efektów Ads (AdWords) reklamodawcy to gwarancja ogromnych zysków w kasie Google’a. Więc ten ciągle modyfikuje wygląd pierwszej strony SERP-u w taki sposób, aby internauci skupiali się przede wszystkim na płatnych wynikach wyszukiwania i jednocześnie nie poświęcali zbyt wiele uwagi tym organicznym albo nawet całkowicie je pomijali. 

Od 2008 roku miejsce, liczba i wielkość wyświetlanych linków sponsorowanych zmieniały się kilkukrotnie. Wszystko wskutek regularnych badań okulograficznych (eye tracking – śledzenie ruchów gałki ocznej po ekranie) prowadzonych przez Google. Wykazują one jednoznacznie, że – choć wraz z rozwojem technologii mobile wzorzec wędrówki oka po monitorze podlega ciągłym przeobrażeniom (model F obecnie bardziej przypomina literę Z, skanujemy, scrolujemy i skimmingujemy treści) – jest obszar, któremu bez względu na wszystko internauci niezmiennie poświęcają najwięcej uwagi. To miejsce nosi nazwę złotego trójkąta wyszukiwania i znajduje się w lewym górnym rogu strony.

Nikogo nie powinno zatem dziwić, że złoty trójkąt wyszukiwania praktycznie w całości jest zajęty przez Adsy (AdWords). Reklama zazwyczaj wyświetla się na trzech lub czterech pierwszych pozycjach, od góry po lewej stronie. Dodatkowo da się zauważyć, że coraz częściej zawiera więcej treści niż wyniki naturalne. Efekt? Pierwszy wynik organiczny wyświetla się tuż nad linią przewijania strony (fold) albo wręcz poniżej niej – a więc szanse, że użytkownik w niego kliknie gwałtownie maleją.

Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego nawet globalne i powszechnie znane marki, mimo że znajdują się na szczycie w wynikach organicznych, decydują się inwestować w Google Ads (AdWords)? Reklama w tej formule gwarantuje im miejsce w obszarze złotego trójkąta wyszukiwania i znacząco podnosi szanse na sprzedaż. Powyższy przykład ilustruje, że nawet tak potężne brandy jak H&M muszą się liczyć z nawykami internautów i konkurencją, która wykorzysta każdą okazję, by uszczknąć kawałek z tego tortu…

A to jeszcze nie wszystko. Google zbadał, jak na postrzeganie i klikalność wyszukiwań organicznych wpływa wizualny format Adsów (AdWords) oraz to, co wyświetla się w ich bezpośrednim otoczeniu. Z testów wyszło, że umieszczony na górze strony lub w jej prawym górnym rogu tzw. graf wiedzy (z ang. knowledge graph, np. z wizytówką Google Moja Firma, pogodą w danym regionie, informacjami z Wikipedii itp.) oraz Adsy (Adwords) w formie kafelków (na karuzeli wyświetlane jako slider w jej górnej części lub w kolumnie po prawej stronie) przytrzymują internautów w SERP-ie i obniżają ich skłonność do klikania wyników naturalnych. I stąd ich powszechna obecność w wynikach wyszukiwania…

Badania eyetrackingowe z 2014 roku wykazały, że obecność w SERP-ie knowlegde graph obniża klikalność wyników organicznych z 82% (gdy graf wiedzy nie jest wyświetlany) do 36,5%. Google podaje użytkownikom możliwie dużo informacji, by jak najdłużej zatrzymać ich w SERP-ie.
Podobnie jak google’owy graf wiedzy uwagę użytkowników skupia Google Carousel – ten format Ads (AdWords) pokazuje się na samym szczycie strony (obejmując m.in. obszar złotego trójkąta wyszukiwania) na sliderze, który użytkownik może rozwinąć i „kręcić” w obie strony, używając strzałek. Jest kolorowo i dynamicznie. To wystarczy, żeby wzrok internauty pominął wyświetlany na dole widoku ekranu pierwszy wynik organiczny.

Ads (AdWords) – reklama, która celuje w Twojego wymarzonego klienta

Strategia składania ofert z limitem kosztów i nowa funkcja ofert

Specjaliści od marketingu podkreślają, że – w przeciwieństwie do reklam telewizyjnych, radiowych czy prasowych – linki sponsorowane Google Ads oddziałują na klienta, który jest, nazwijmy to, na ostatniej prostej w procesie zakupowym

Innymi słowy: on już wie, że kupi, ma na to budżet, ale jeszcze nie zdecydował konkretnie, od kogo, w jakim kolorze, jaki model itp. Nie zadaje zbyt wielu pytań, bo zna już produkt lub usługę. Wcześniej był tylko potencjalnie zainteresowany, więc zrobił wywiad– poczytał trochę na blogach, przejrzał dyskusje na forach, popytał wśród znajomych. I nabrał ochoty na zakupy. Czy nie o takich klientach marzymy?

Jeśli czekasz na nich w sieci z kampanią Google Ads (AdWords), reklama wyświetli się im w chwili, gdy już dojrzeli do zakupu. To prosta droga do szybkiego zwiększenia sprzedaży. Nie bez powodu reklama w SERP-ie jest wskazywana przez ekspertów jako ta, która w najbardziej bezpośredni i szybki sposób przekłada się na sprzedaż.

Czy teraz wiesz skąd się bierze skuteczność Adsów i dlaczego musisz brać je pod uwagę, jeśli poważnie myślisz o rozwijaniu biznesu? 

Google nieustannie śledzi i analizuje zachowania użytkowników w sieci i na bieżąco je uwzględnia. Zwłaszcza w swojej ofercie skierowanej do reklamodawców, po to, by płatna promocja w wyszukiwarce była jeszcze skuteczniejsza.

Ads (AdWords) to reklama, ale jednocześnie najszybsza, legalna metoda, by wejść na sam szczyt SERP-u i dać sobie szansę na pozyskanie nowych klientów. Klientów, którzy stale kręcą się po internecie w poszukiwaniu produktów i usług, ale są niecierpliwi, mają mało czasu i oczekują natychmiastowych odpowiedzi. Dlatego walkę o ich uwagę wygrywają tylko ci, których zauważą jako pierwszych po wpisaniu swojego zapytania na pasku wyszukiwarki. 

Pozdrawiamy,
Zespół ECHO Marketing

*TNS/Google (2014): Connected Consumer Study – Results Poland

Jeśli ten artykuł przekonał Cię, że warto zainwestować w kampanię Google Ads – zadzwoń do nas! Jeśli nie – zadzwoń tym bardziej! Porozmawiajmy o tym, jak może zmienić się Twój biznes dzięki promocji w wyszukiwarce.

Skontaktuj się z nami >>

Czy ten artykuł okazał się przydatny?

Oceń artykuł korzystając z gwiazdek

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 1


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *